Tajemnicze morderstwo

29 września 2019

Zbrodnie i tajemnicze zniknięcia osób podsycają ludzką wyobraźnię. Dzięki temu czytelnicy z chęcią sięgają po książki, które przez całą lekturę trzymają w napięciu. Jedną z nietuzinkowych pozycji literackich jest „Zły wilk Nele Nauhaus. To fascynująca, mroczna i niezwykle przerażająca opowieść o złu, które czai się w sercach pozornie życzliwych i przyzwoitych ludzi.

Tajemnicza śmierć

„Zły wilk” jest szóstą z kolei książki opowiadającą o śledztwach funkcjonariuszy z gór Taunus. Tym razem mamy do czynienia z tajemniczą śmiercią szesnastolatki. Jej ciało zostaje wyłowione, a sekcja zwłok wykazuje, że dziewczyna przed śmiercią została wykorzystana. Po wielu tygodniach poszukiwań nie wiadomo, kim mogła być ofiara. Śledczy nie potrafią jej zidentyfikować, a co najdziwniejsze, nikt nie zgłaszał zaginięcia młodej dziewczyny. W końcu policja postanawia rozszerzyć swoje poszukiwania i trafia na ślad dziennikarki telewizyjnej. Kobieta przygotowując swoje reportaże naraziła się wpływowym osobom. W trakcie śledztwa wychodzą na jaw coraz bardziej szokujące i przerażające fakty. Okazuje się, że osoby pozornie życzliwe i przyzwoite skrywają w sobie wiele zła i bezwzględności. Nagle śledztwo zaczyna mieć bardzo ważny, osobisty wymiar. Do czego dojdą policjanci i kim okaże się tajemnicza, szesnastoletnia dziewczyna? Komu oraz dlaczego zależało na jej śmierci?

Przerażająca historia

„Zły wilk” Nele Nauhaus to przerażająca i jednocześnie absorbująca całą uwagę czytelnika powieść. Przenosi nas do świata morderstw, bezwzględności i zaspokajania własnych, egoistycznych potrzeb. Do czego zdolni są ludzie, by osiągnąć zamierzone sobie cele? I gdzie powinniśmy postawić sobie granicę, by nasz rozwój zawodowy nie zaczął przysparzać nam problemów? Okazuje się, że niebezpieczeństwo może czyhać tuż za rogiem.

Sięgając po powieść musimy przygotować się na nieprzespaną noc. Historia wciągnie nas bez reszty i sprawi, że nie będziemy mogli się od niej oderwać. Czekają nas mrożące krew w żyłach momenty i pełna analiz lektura. Śledząc poczynania bohaterów będziemy zastanawiać się, jaki nas czeka finał całej historii. Staniemy się obserwatorami wydarzeń i każdy kolejny rozdział zacznie sprawiać, że jeszcze bardziej nie będziemy mogli poskromić swojej ciekawości. „Zły wilk” to książka doskonała na długi, jesienny wieczór. Po jej przeczytaniu zaczniemy zadawać sobie pytania, czy i w naszym otoczeniu nie znajdują się pozornie dobre osoby, które w rzeczywistości mogą okazać się niezmiernie brutalne. Zanurz się w „Złego wilka” i zobacz, jak bardzo złożony i tajemniczy jest świat. Z pozoru rutynowe sprawy mogą całkowicie zmienić bieg naszego życia.

 

„Zawsze i na zawsze. O chłopcach. Tom 3” – czy pierwsza miłość przetrwa próbę czasu?

19 września 2019

Zawsze i na zawsze. O chłopcach. Tom 3” to kontynuacja bestsellerowej powieści dla młodych czytelniczek „Do wszystkich chłopców, których kochałam”, która rozeszła się w rekordowych nakładach w USA i w całej Europie. Ta niezwykle popularna seria autorstwa Jenny Han zainspirowała Netflixa do stworzenia na jej kanwie serialu.

Kim jest postać, która zachwyca nastoletnie czytelniczki na całym świecie?

Główna bohaterką książki „Zawsze i na zawsze” jest tak jak w przypadku pozostałych części „O chłopcach” Lara Jean. To młoda dziewczyna o Koreańskich korzeniach, która właśnie kończy szkołę średnią i zastanawia się, czy przed wyjazdem na uczelnie, zerwać z chłopakiem. W Stanach robi tak wiele dziewczyn w jej wieku. Postąpiła tak na przykład jej starsza siostra – Margot. W ten sposób młodzi ludzie unikają często wieloletniej rozłąki podczas studiów i nie stoją sobie na drodze do wyboru jak najlepszej ścieżki życiowej. Bo przecież edukacja i start w dorosłość to nie czas by myśleć sercem, lecz kierować się zdrowym rozsądkiem? Tak przynajmniej radziła swoim córkom zmarła matka Lary Jean chcąc zapewnić im jak najlepszą przyszłość i oszczędzić dramatów miłosnych.

Czy pierwsza miłość jest skazana na szybki koniec?

Dziewczynie udało się po rozmaitych perypetiach mieć za chłopaka swoją pierwszą miłość – Petera Kavinsky’ego. Przedtem jej życie romantyczne nie wyglądało zbyt imponująco. Zdarzało jej się w kimś zadurzyć, ale skrywała te uczucia przed światem. Pisała co prawda listy do swoich obiektów westchnień, ale nigdy nie zamierzała ich naprawdę wysyłać. Jej życie nabrało rumieńców dopiero, kiedy ktoś wykradł jej tajną korespondencję. Pełne szczerych wyznań listy trafiły do odbiorców.

Mimo tak specyficznych początków Larze udało się odnaleźć w końcu odwzajemnioną miłość. W końcu jest szczęśliwa. Wydaje się, że Peter też traktuje ten związek poważnie. Lara wie, że koniec liceum to czas zmian, ale mimo rad matki i starszej siostry nie chce po prostu zerwać z chłopakiem.

Jakie trudności stoją na drodze prawdziwej miłości?

Wszystko wskazuje na to, że bycie zdobycie miłości to jeszcze nie koniec turbulencji. Na drodze zakochanych stoi jeszcze sporo przeszkód. Jedną z nich jest matka Petera, która również pragnie by młodzi zakończyli związek, a jej syn skupił się na pierwszych krokach do kariery.

W tle dylematów młodych zakochanych toczą się przygotowania do ślubu ojca Lary, które sprawiają bohaterce wiele radości. Jednak jej życie nie jest wolne od poważnych problemów i bolesnych strat. Właśnie te zdarzenia i postacie drugoplanowe są tym, co dodaje książkom Jenny Han realizmu i sprawia, że nie są przesłodzoną literaturą dla nastolatek, ale mają w sobie również elementy prawdziwego życia.

Gangsterka ma się dobrze, bo nikt nie reaguje

9 września 2019

Larum, z którym nikt nic nie robi

Już w zeszłym roku redaktor stacji TVN, Szymon Jadczak, informował widzów w programie Superwizjer o niejasnościach i nadużyciach w klubie piłkarskim Wisła Kraków. Dotarł do niejasnych powiązań między zarządem a lokalnymi biznesmenami oraz politykami, a także skupił się na działalności Szarksów – ultra-kibiców klubu. Mimo ewidentnych dowodów, świadczących na niekorzyść zarządu, jakoby miało w nim dochodzić do działalności nielegalnych, prania brudnych pieniędzy, a nawet sprzedaży narkotyków na szeroką skalę, z tematem nikt nic nie zrobił. W mediach podniosło się larum, kilka osób zostało zwolnionych lub zastąpionych, ale konsekwencje w najmniejszym stopniu nie są współmierne do tego, co zostało ujawnione. Wychodzi na to, że poza jedynym dziennikarzem wszyscy panicznie się boją. Publikacja Wisła w ogniu to ponowna próba zwrócenia uwagi na zagadnienie, tym razem w celu rozbicia siatki trzęsącej klubem i miejscową sceną polityczną.

Sprawa w większości dotyka gangu z niejakim Miśkiem na czele. Grupa miała podobno zastraszać lokalnych działaczy, polityków i biznesmenów, za pomocą przemocy fizycznej lub gróźb pozbawienia życia. Przez prawie 20 lat nie zwrócono na to uwagi, nie zawiadomiono odpowiednich sł€żb (a nawet jeśli to sprawę szybko umarzano). Kto i w jaki sposób może posiadać tak ogromną władzę?

 

Klub gnijący od środka

Szymon Jadczak w swoim reportażu pokazuje ogrom wykonanej pracy – dociera do środowisk bezpośrednio obserwujących działania zarządu (nawet byłych działaczy i ich rodziny), polityków i tych, którzy mają najwięcej do powiedzenia – samych kibiców. Z wiadomych względów ich dane zostały zamazane lub zamienione, co oczywiście powoduje w czytelniku niedosyt, ale z drugiej strony powinno być pozostawione w sferze tajemnicy, dla bezpieczeństwa rozmawiającego. W ten sposób z kart książki, krok po kroku, otrzymujemy relację „byłego polityka”, „osoby z wewnątrz” lub pana „S”. Bazując na zapewnieniach kibiców, jeśli ktoś dostatecznie dobrze orientował się w tkance kibiców i zarządzających, bez problemu rozszyfruje każdy z tych skrótów. Powołuje się również na to, że są prawdziwe. Jadczak przedstawia nam zatem drabinę przekrętów, od a do z, z której wyłania się nie tylko obraz dysfunkcyjnego zarządzania, ale tez skorumpowanego regionu, który ze strachu lub chęci zysku pozostawia sprawę w szarej strefie. I pomaga ją tuszować.

Z książki wyłania się też obraz torturowanych ludzi, głównie przez brata Miśka, który wlewał ludziom wrzątek do gardła i raził paralizatorem. Ludzi z gangu, którzy zamiast dostawać zakazy stadionowe rzucają nożami w głowy piłkarzy. W tym wszystkim wyrasta nieudolność aparatu władzy, wymiaru sprawiedliwości i bezradność służb. A niektórzy z tych ludzi dalej chodzą po ulicach uzbrojeni w maczety.